Cześć! Zapewne większość z was czytała, lub słyszała o książkach Sparks'a - ostatnio dość popularnego autora, którego książki stały się szybko bestsellerami. ,,Jesienna miłość" Nicholasa Sparks'a to książka po którą sięgnęłam stosunkowo niedawno. Książka opisana jet ze strony chłopaka - Londona.
Z początku miałam wrażenie, że trzymam w ręku gniota, ale już niedługo przekonałam się, że byłam w ogromnym błędzie.
Akcja toczy się w 1858 roku, gdzie musimy przenieśc się z Londonem Carter'em, wtedy 17-latkiem, rozpoczynającym naukę w ostatniej klasie szkoły średniej.
Jamie Sullivan to córka pastora, cicha, nie zwracająca na siebie uwagi dziewczyna. Nigdzie nie wybiera się bez Biblii, którą ciągle wertuje.
Już wtedy główkowałam co musi się wydarzyć by beztroski London zwrócił uwagę na Jamie, dla której dzień bez dobrego uczynku jest dniem straconym.
Zbliżał się bal, a London z powodu braku wolnych już partnerek, był zmuszony zaprosić właśnie Jamie. Gdy pierwszy raz się spotkali, Londonowi mocniej zabiło serce i przez głowę przeszła myśl, że Jamie jest naprawdę ładna, a on nigdy nawet nie zdołał tego zauważyć.
Od tego momentu spędzali ze sobą więcej czasu, odwiedzał z nią dom dziecka, odprowadzał do domu i chodził na próby do spektaklu.
Boże Narodzenie spędzili razem. Chłopak nie spodziewał się, że dostanie od niej tak wspaniały prezent. Kiedy zobaczył paczkę, już wiedział co jest w środku. Była tam najważniejsza rzecz w jej życiu, którą tak szanowała i zawsze miała ją przy sobie. Była to biblia. London wiedział, że ten prosty gest jest niezmiernie ważny i cenny.
Kiedy spotkali się po raz kolejny dowiedział się od Jamie o niej okropnej rzeczy. Nie mógł wieżyc, że to spotkało właśnie ją. Odtąd wiedział, że nie pokocha nikogo już tak mocno.
Dalszy ciąg zakochanych był bardzo wzruszający. Ja sama przepłakałam wszystkie końcowe strony, a szczególnie utkwił mi w pamięci cytat z Biblii, który czytał London:
,,Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości, nie szuka
poklasku, nie unosi się pychą; nie jest
bezwstydna, nie szuka swego, nie
unosi się gniewem, nie pamięta złego [...]"
Wydaje mi się, że ta książka spodoba się każdemu. Jest niezwykle wzruszająca. Gorąco ją polecam!